20 września 2016

Recenzja książki "Alicja w krainie czasów. Czas zaklęty" Ałbeny Grabowskiej

Nie tak dawno temu dołączyłam do grona miłośników twórczości Ałbeny Grabowskiej. Swoją przygodę z tą autorką rozpoczęłam od trylogii "Stulecie Winnych" (moje recenzje do przeczytania tutaj: tom Itom IItom III). Nowa gwiazda popularnej literatury głównie dla kobiet zaskarbiła sobie moje serce wielobarwną, wciągającą i rozbudowaną historią niezwykłej rodziny Winnych.


Ucieszyłam się, że po raz kolejny autorka nie dość, że raczy czytelnika podróżą w czasy zupełnie innej, fascynującej epoki, to jeszcze serwuje historię toczącą się na przestrzeni wielu lat, ponownie zaplanowaną na trzy tomy. Takie traktowanie czytelników to ja rozumiem! 


Ałbena Grabowska przenosi nas do drugiej połowy XIX wieku do podwarszawskiego majątku w Kodorowie. A w tymże Kodorowie poznajemy m.in. egzaltowaną hrabinę Elżbietę (dostrzegam podobieństwo do Izabeli Łęckiej), jej kochającego, aczkolwiek niespełnionego w małżeństwie, męża Jana oraz prostą, wiejską pomoc kuchenną w dworku hrabiostwa - Natalię. 

Hrabia Jan Księgopolski, niezaznający w pełni ciepła, miłości i spełnienia w małżeństwie oddaje się uciechom fizycznym z okolicznymi dziewczętami. Gdy poznaje Natalię, to właśnie w jej ramionach odnajduje to, za czym tęskni w relacji z żoną. Z tego płomiennego romansu na świat ma przyjść dziecko i to w tym samym momencie, kiedy hrabia wraz z hrabiną oczekuje prawowitego dziedzica.
Natalia, chcąc zapewnić sobie oraz dziecku jak najlepszą przyszłość i miłość ukochanego Jana, ucieka się do magicznych rytuałów i zaklęć, które zaleciła jej miejscowa szeptunka.
Na świat przychodzi Alicja, córka hrabiego z nieprawego łoża. Czytelnik towarzyszy bohaterce w jej dzieciństwie i dorastaniu. A postać to niezwykła! Ma w sobie pewne cechy Ani Shirley: bujną wyobraźnię, ciekawość oraz ogromne pragnienie bycia kochaną i akceptowaną. 

Ałbena Grabowska ma dar kreślenia historii, które przenoszą czytelnika do czasów i świata dalekiego od współczesności. Robi to barwnie i wielowymiarowo, dając nie tylko opowieść, ale również powiew tamtej atmosfery, obyczajowości i kultury. Dusza autorki jest chyba zakorzeniona w przełomie XIX i XX wieku, bo tak sprawnie snuje opowieść, że podczas lektury miałam wrażenie, jakbym czytała książkę napisaną nie w 2016 roku, a jakieś 100 lat wcześniej.

Gdybym miała wymyślić slogan reklamowy na okładki książek Ałbeny Grabowskiej, od razu do głowy przychodzi mi:
"Maria Rodziewiczówna naszych czasów"
Nie mam na myśli porównania 1:1, ale pewien klimat książki i rodzaj historii, którą opowiada. Obecnie niewiele powstaje takich fabuł, które przenoszą w tak inny, pasjonujący czas. 

"Alicja w krainie czasów. Czas zaklęty" koncentruje się wokół wielkich, często niezaspokojonych, pragnień, konwenansów, ambicji lub jej braku, osamotnienia i dysonansów społecznych. 
A wszystko to odnajdujemy w zróżnicowanych postaciach: od prostych mieszkańców czworaków, służbę dworku w Kodorowie, ziemiańskie hrabiostwo aż do towarzyskiej śmietanki XIX-wiecznej Warszawy (a tu, uwaga, również autentyczne postacie). 

Jak przystało na opowieść osadzoną w takim czasie bohaterowie kierują się w życiu nie tylko szkiełkiem i okiem, ale również wielkimi porywami serca czy konwenansami, a czasem uciekając się do wierzeń magicznych (dostrzegam sympatię autorki do wątków mistycznych). 

Ałbena Grabowska funduje czytelnikom niezwykłą podróż w czasie, zapewniając odskocznię od świata współczesnego i jego problemów. Jednocześnie daje czytelnikom Alicję, której chyba nie sposób nie lubić, nie kibicować jej czy nie współczuć. 
Moment, w którym przychodzi pożegnać tytułową bohaterkę sprawia, że można tupać i przebierać nogami w oczekiwaniu na drugą część: "Alicja w krainie czasów. Czas opowiedziany". Na szczęście jej premiera już wkrótce - 28 września. Nie omieszkam sięgnąć po nią i zrecenzować dla Was. 

Na zakończenie warto dodać pochwałę okładek całej serii. A na nich sama autorka! Tak, jak w przypadku "Stulecia Winnych" wydawca spisał się na piątkę okładkami cieszącymi oko, estetycznymi i wyróżniającymi się spośród innych. 

Czy znacie już Alicję? Czy macie tę książkę w swoich czytelniczych planach? 
Dajcie znać w komentarzach. 


INFORMACJE O KSIĄŻCE:

"Alicja w krainie czasów. Czas zaklęty"
Autor: Ałbena Grabowska
Wydawnictwo: Zwierciadło
Rok wydania: 2016
ISBN: 978-83-64776-95-3
Liczba stron: 336

* źródło okładki: http://lubimyczytac.pl 

20 komentarzy:

  1. Klimat tej historii jak najbardziej mnie zachęca. Kiedyś na pewno się skusze ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam :) książka bardzo mi się podobała :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam jeszcze nic tej pisarki i chyba nie do końca odnalazłabym się w jej twórczości, ale może kiedyś zabiorę się za tę książkę ;)http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie nachalnie, ale troszeczkę bym Cię ponamawiała do książek Ałbeny Grabowskiej. Już, skończyłam namawianie ;-).

      Usuń
  4. Koniecznie muszę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O książce czytałam wcześniej, ale uznałam ją za niegodną uwagi. Przede wszystkim odpychała mnie okładka... Ale nie miałam pojęcia, że jest na niej autorka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się ta okładka podoba, a to, że jest na niej autorka jest wyjątkowe :-)

      Usuń
  6. Z książką jeszcze się nie spotkałam, jednak myślę, że nie jest dla mnie :)
    Odpuszczę ją sobie.
    Pozdrawiam serdecznie
    http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam o tej książce, ale jak najbardziej jestem na tak :) Gdy będę miała chwilkę sięgnę po nią.

    Pozdrawiam!
    http://czarodziejka-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :-). Mam nadzieję, że też będziesz zadowolona.

      Usuń
  8. Dawno nie czytałam tego typu książek, jakoś nie znalazłam takiej, która by mnie zaciekawiła. Ale powiem, że po tej recenzji jestem bardzo na tak i jak uda mi się ją złapać swoje ręce na pewno przeczytam. Wydaje się, że to może być nie zapomniana przygoda :) Zapraszam do mnie www.zaczytanaromantyczka.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Tobie również się spodoba. Cieszę się, że moja recenzja zachęciła Cię do Alicji. Miłej lektury :-).
      P.S. Zaczytana na pewno odwiedzi Zaczytaną ;-)

      Usuń
  9. W pełni się z Tobą zgadzam, uwielbiam tę książkę i z przyjemnoscią sięgnęłam po drugi tom. Wkrótce recenzja.
    PS. Przy okazji zapraszam na konkurs na blogu, w którym trzeba zadać pytanie autorce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :-). Drugi tom jeszcze przede mną. Z przyjemnością przeczytam Twoją recenzję.
      P.S. Jakoś umknął mi ten konkurs. Dziękuję za informację i na pewno wezmę udział :-)

      Usuń
  10. Ciekawa recenzja. "Alicji" jeszcze nie znam, może się skuszę. Czytałam za to pierwszy tom "Winnych" Grabowskiej i przyznaję, że średnio mi się spodobał. Na samym początku zirytowało mnie podobieństwo (duże) motywu narodzin bliźniaczek, śmierci ich matki i tego, że jedna ma nadprzyrodzone zdolności. I jeszcze rude włosy i zielone oczy. Dokładnie na taki sam pomysł, wpadła kilka lat wcześniej Szepielak w takiej lekkiej powieści "Zamówienie z Francji". Potem jak czytałam dalej "Winnych" cały czas mnie to denerwowało, choć styl Grabowska ma fajny. Może z "Alicją" będzie inaczej.
    Pozdrawiam Autorkę bloga.
    Terka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za ciekawy komentarz :-).
      Niestety nie czytałam książki "Zamówienie z Francji", więc nie mam porównania.
      Jeżeli styl autorki podobał Ci się, to może warto sięgnąć po "Alicję". Może wrażenia będą lepsze :-).
      Pozdrawiam :-).

      Usuń

Dziękuję za wizytę na blogu "Zaczytana do samego rana". Będę bardzo wdzięczna za pozostawienie śladu Twoich odwiedzin. Podziel się swoimi wrażeniami i refleksjami, stosując się do zasad netykiety. Spam oraz treści obraźliwe będą usuwane.