Księga Genezis, czyli skąd się wzięła moja pasja czytania.
Jestem miłośniczką czytania. Czytam odkąd pamiętam . Nie ma dnia bez choćby krótkiej lektury, jeśli opadające powieki nie pozwalają zatopić się w kartach książki na dłużej. W ciągu dnia różnie bywa z czasem, ale jedno jest pewne: bez względu na to, która jest godzina i jak bardzo jestem zmęczona, muszę poczytać choć kilkanaście minut, dopóki nie przejdę w "stan uśpienia". Skąd wzięła się u mnie ta fascynacja i jedna z najdłuższych, nieprzerwanych miłości mojego życia (zabrzmiało górnolotnie, ale tak faktycznie jest)?