6 października 2016

Recenzja książki "Wielka magia. Odważ się żyć kreatywnie" Elizabeth Gilbert

Elizabeth Gilbert wielu czytelnikom jest znana jako autorka światowego bestsellera "Jedz, módl się, kochaj". W 2009 roku podczas TED Conference dała wykład na temat kreatywności. Spotkał się on z ogromnym zainteresowaniem, a jego zapis filmowy miał dużą oglądalność na YouTubie. W konsekwencji pisarka spisała swoje przemyślenia i powstała książka. 


"Wielka magia" jest poradnikiem czy też przewodnikiem po metodach pracy twórczej, opartym na wyjątkowym podejsciu Gilbert do kreatywności. 

Podstawowym założeniem autorki jest personifikacja idei. Według niej pomysły stanowią odrębne, niematerialne byty. Potrafią one "przybyć" do człowieka, a ich głównym celem jest wcielenie w życie. Przy czym, jeżeli "czują się" zaniedbywane lub źle wykorzystywane, potrafią opuścić potencjalnego twórcę i poszukać innego, który doprowadzi je do realizacji. 

"(...) idee naprawdę żyją, naprawdę szukają najchętniejszego do współpracy człowieka, naprawdę mają świadomą wolę, naprawdę przenoszą się z jednej duszy na drugą i (...) zawsze będą się starały znaleźć najkrótszą i najefektywniejszą drogę do ziemi (jak piorun)."
Zdaniem autorki, aby idee nie poszukały sobie innego twórcy, trzeba dać im i sobie odpowiednie warunki do pracy, dbać o pozytywne nastawienie do siebie jako wykonawcy oraz do natchnienia. Pisarka prezentuje bardzo ciekawe podejście do "życia" dzieła zaprezentowanego już publiczności i jego odbioru przez nią. Takiej postawy zen można tylko pozazdrościć. 

Gilbert podkreśla rolę, jaką w całym procesie twórczym pełnią: pewność siebie i swoich pragnień, upór, konsekwencja oraz wsłuchiwanie się we własne podszepty. 
"Wiedz, że nigdy nie zrobisz nic ciekawego ze swoim życiem, jeśli nie będziesz przekonany, że masz pełne prawo przynajmniej spróbować."
Autorka rozprawia się również z koncepcją, według której twórczość nierozerwalnie łączy się z cierpieniem. 

Książka jest napisana bardzo zrozumiałym językiem, krótkimi zdaniami. Zawiera mnóstwo metafor i przykładów z życia autorki oraz innych twórców. Wszystko to oraz niewielka długość rozdziałów sprawia, że "Wielką magię" czyta się bardzo szybko i lekko, choć temat może być dla wielu niezwykle poważny, a tezy stawiane przez Elizabeth Gilbert kontrowersyjne czy nawet irracjonalne. 

Warto się zastanowić nad koncepcją i wskazówkami sformułowanymi przez autorkę. Bez względu na to, czy daje się wiarę takiej percepcji tworzenia, jest to zastanawiające i może okazać się pomocne. Porady zawarte w tej książce mogą mieć zastosowanie nie tylko w przypadku osób piszących (choć z racji profesji Gilbert to o nich jest najwięcej mowy), ale również tworzących zupełnie innymi środkami. Twórcy wszelkich dziedzin, w których kreatywność to podstawa (np. malarstwo, stolarstwo, krawiectwo etc.) mogą inspirować się lub przyjąć wprost metody Elizabeth Gilbert.

Istotne jest to, że nie opierają się one wyłącznie na wenie twórczej, bo autorka wyraźnie zastrzega, że zazwyczaj trzeba tworzyć pomimo jej braku. Brutalne, ale prawdziwe. W tym miejscu jest to zgodne z twierdzeniami Katarzyny Bondy z "Maszyny do pisania" (recenzja tutaj). "Wielka magia" stanowi świetne uzupełnienie  poradnika polskiej "królowej kryminału", na wskroś analitycznego. Gilbert przenosi czytelnika w zupełnie inny wymiar kreatywności. 

Jestem zadowolona z lektury, choć czasem miałam już przesyt amerykańskiego hiperoptymizmu. Nie wiem też czy zgadzać się z Gilbert czy potraktować to wyłącznie jako ciekawostkę. Na pewno wydźwięk książki jest pozytywny i dodaje otuchy w trudach tworzenia. Jeżeli szukacie sposobów na pobudzenie swojej kreatywności lub po prostu ciekawi Was, jak robią to inni, to śmiało możecie sięgać po "Wielką magię".



INFORMACJE O KSIĄŻCE:

"Wielka magia. Odważ się żyć kreatywnie"
Autor: Elizabeth Gilbert
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Rok wydania: 2015
ISBN: 978-83-7818-773-8
Liczba stron: 336

Co myślicie o takim podejściu do kreatywności? Przekonuje Was?
Kto ma chęć sięgnąć po "Wielką magię", żeby poznać szczegóły koncepcji Elizabeth Gilbert? 
Dajcie znać w komentarzach :-).  

14 komentarzy:

  1. Chęć jako byt? Może dlatego, że źle je traktuje to mnie opuszczają;) ciekawe podejście, choćby jako ciekawostkę warto byłoby przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to pomysł jako byt. Jest rzeczywiście ciekawe i oryginalne. Na pewno nie zaszkodzi poznać metody Gilbert, a nóż okaże się, że to jest TO COŚ dla Ciebie.

      Usuń
  2. Od długiego czasu przymierzam się do kupna tej książki, ale chyba jednak nie jestem przekonana :P Może kiedyś ;)

    Pozdrawiam!
    http://czarodziejka-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię książki tej autorki, w pewien sposób do mnie przemawiają, nie wszystko mi się w nich podoba, jednak chętnie po nie sięgam. :) "Botanika duszy" chyba najlepsza jej książka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest szansa, że "Wielka magia" przemówi do Ciebie. Ja sięgnęłam po nią m.in. właśnie dlatego, że czytałam inne książki Gilbert i podobał mi się jej styl.

      Usuń
  4. Bardzo chętnie zapoznam się z tą książką :)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie :-). Mam nadzieję, że nie będziesz zawiedziona lekturą.

      Usuń
  5. Koniecznie! Nie wiedziałam o tej pozycji, a przecież to moja ukochana autorka <3
    Jedz, módl się i kochaj to inspiracja dla tytułu mojego bloga :) Co więcej, książkę czytałam wielokrotnie, a do filmu również często wracam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to, moja Droga, nie pozostaje Ci nic innego jak przeczytać tę książkę :-)

      Usuń
    2. Pewnie widziałaś na moim blogu, ze już czytałam próbkę i mam ochotę na więcej <3

      Usuń
    3. Widziałam. Nawet ten fakt skomentowałam :-). Miłej lektury!

      Usuń
  6. Powiem Ci, że takie książki mnie przerażają. Boję się, że odkryję w nich coś, co mi sie nie spodoba :) Chociaż kreatywność akurat mogłabym pobudzić, oststanio mi jej szalenie brakuje.
    PS. fajnie wiedzieć, że masz bloga, już dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie wszystko w tej książce przekonuje, ale po kilku westchnieniach przymknęłam oczy i czytałam dalej :-).
      P.S. Baaardzo się cieszę i dziękuję za obserwowanie. Mam nadzieję, że będziesz zaglądać do mnie z przyjemnością :-).
      Pozdrawiam!

      Usuń

Dziękuję za wizytę na blogu "Zaczytana do samego rana". Będę bardzo wdzięczna za pozostawienie śladu Twoich odwiedzin. Podziel się swoimi wrażeniami i refleksjami, stosując się do zasad netykiety. Spam oraz treści obraźliwe będą usuwane.